|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bahama1989
Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 475
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 15:53, 30 Wrz 2009 Temat postu: Niezłe ziółko |
|
|
czyli ta mhhrroczniejsza i 'szalona' strona Jasona
Czy też uważacie, że Jason ma taką stronę? Coś co czyni go mniej poukładanym a bardziej niepokornym?
Nie odkryję tajemnicy, jeśli powiem, że J popiera palenie marihuany. Nigdy o tym nie wspominamy, pewnie to dla wszystkich znany fakt, ale czemu by nie zastanowić się nad tym. Nie musi się to podobać, nie wszyscy też muszą to uważać za coś godnego uwagi, bo w jakim sensie to w ogóle wpływa na naszego Jasona?
Jestem ciekawa, w jakim stopniu on z tego korzysta, ale nie będę mówić, że jest uzależniony czy coś tam. Przyznał, że lubi i zdarza mu się palić marychę. Co o tym sądzicie?
Po drugie, dowiedziałam się w którymś z wywiadów, że Jason w 1999 roku, będąc na collegu...postanowił zrobić żart i wysłał znajomym z San Francisco kartkę, na której była jego uczelnia, zaznaczył swój internat kółkiem i na drugiej stronie kartki napisał "This is where the bomb is going off!". Wtedy modne były teksty: "That's the bomb!", "This is the place the bomb goes off!". To miał być kawał, a skończyło się tak, że 45 minut później przyszła policja do niego (koledzy chyba spanikowali) z powiększeniem kartki, zapytali się "Rozpoznajesz to?" i zabrali go na przesłuchanie! Musiał sie gęsto tłumaczyć... Wiedziałyście o tym?
Jeśli znacie jakieś tego typu historie albo chcecie skomentować, dawajcie. Nie próbuję nic udowadniać tutaj na siłę, tak się chcę podzielić przymyśleniami. Zauważyłam, że diabełek w Jasonie też tkwi ;P hehe, i czasem się budzi... Co oznaczałoby, że jest aniołodiabełkiem (?)
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Bahama1989 dnia Śro 15:56, 30 Wrz 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Galaxy
Dołączył: 13 Lip 2009
Posty: 786
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Pomorza
|
Wysłany: Śro 16:34, 30 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
A więc o to chodziło, haha
No, po to mamy to forum, by dzielić się naszymi przemyśleniami, spostrzeżeniami, poglądami... Nie jest powiedziane, by cały czas zachwycać się Jasonem, i wypisywać same "ochy" i 'achy" na jego temat
wiesz, dla mnie jest to w sumie obojętne, czy Jason pali marihuanę czy nie. Nie powiem, że to popieram, ale nie wpływa to kompletnie na moje podejście do jego muzyki, czy w ogóle do jego osoby. Wiem, brzmi to, jakbym go znała osobiście ale wiecie, mam nadzieję, co mam na myśli
O wydarzeniu z collegu nie miałam pojęcia. no ale umówmy się-każdy w młodości robił jakieś głupie rzeczy. Bardziej lub mniej. sama mogłabym pewnie napisać coś o sobie może nie aż tak bardzo szalonego, ale zawsze byłam zdania, że ta działka należy do chłopaków
a czy znam jakieś podobne historie? chyba nie, przynajmniej nic mi do głowy teraz nie przychodzi...
ale wiecie co? uważam, że każdy człowiek ma w sobie coś z diabołka, jak to ujęła Anka jedni w większym stopniu, drudzy w mniejszym, no ale każdy coś ma na sumieniu. tak uważam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MaRtAZ
Dołączył: 10 Sie 2009
Posty: 273
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wielkopolska ;)
|
Wysłany: Nie 21:35, 04 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
cieszę sie strasznie, że podjęlyście taki temat! To prawda, na forum powinnysmy rozmawiac o Jasonie jako calosci, a nie tylko o jego licznych zaletach. Ja o epizodzie z collegu nie wiedzialam ale wydaje mi sie ze trudno tu calkowicie winic Jasona bo to mial byc tylko zart, nie wywolal przeciez alarmu bombowego w szkole swoja droga ciekawa jestem, jak sie z niego tlumaczyl a ze byl od poczatku niepokornym lobuziakiem, to zaszalal mysle ze sytuacja rodzinna o jakiej opowiadal w Love for a child w jakis tam sposob go usprawiedliwia, skoro rodzice nie pilnowali go nalezycie, probowal w jakikolwiek sposob zwrocic na siebie ich uwage... takie mlodziencze porywy ;D ale koniec z psychologia
jesli chodzi o poparcie dla marihuany, ja absolutnie jestem przeciw i tu sie akurat z Jasonem nie zgadzam ale w moim przypadku rowniez nie zmienia to stosunku do niego. dopoki nie zacznie przesadzac, bede machac na to reka, w koncu to jego zycie. czasem tylko sie martwie, by nie ciagnelo to za soba powazniejszych konsekwencji, nie chcialabym by skonczyl zle, by zmarnowal sobie zycie i kariere... mam nadzieje ze taki madry mezczyzna, jakim wlasnie jest, takiego glupstwa nie popelni  
(jakby co, my wierne fanki, napiszemy do niego list otwarty ;D)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Madzia :)
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 21:56, 07 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
'a ze byl od poczatku niepokornym lobuziakiem, to zaszalal mysle ze sytuacja rodzinna o jakiej opowiadal w Love for a child w jakis tam sposob go usprawiedliwia, skoro rodzice nie pilnowali go nalezycie, probowal w jakikolwiek sposob zwrocic na siebie ich uwage... takie mlodziencze porywy ;D ale koniec z psychologia'
MaRtAZ, co masz na myśli? Pierwsze słysze, powiesz o jego dzieciństwie coś wiecej?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|